Pełni optymizmu podchodzimy do startu w Rajdzie Rzeszowskim. To jest praktycznie Nasza domowa impreza, z tego co wiem pojawi się sporo kibiców sympatyzujących z Naszą załogą i Klubem, więc będziemy się starali jechać jak najszybciej. Po Sopocie, w którym pokazaliśmy że sprawnym ale słabszym samochodem możemy gryźć się nawet z chłopakami w generalce, teraz potrzeba jednak trochę ostudzić ambicję. Szuter wybacza wiele błędów, których nawierzchnie asfaltowe nie tolerują - zwłaszcza w Rzeszowie, gdzie trasy są piekielnie techniczne. Napewno nastawiamy się na walkę, ale priorytetem są kolejne km OSowe i osiągnięcie mety.
Jako, że wciąż nasza Honda jest w odbudowie, kolejny raz wystartujemy Peugeotem ze stajni Krzyśka Predki, który tradycyjnie zadba o przygotowanie auta do zmagań. Na prawym oczywiście Grzesiek Dachowski, z którym naprawdę świetnie się dogaduję i myślę że nasza współpraca perspektywicznie będzie długotrwała.
Dziękujemy naszym sponsorom - firmom: Inwest-Profil, Aluprof oraz Nice za pomoc, bez której nie moglibyśmy startować w zawodach.
Wszystkim kibicom wybierającym się na OSy życzymy wielu niezapomnianych wrażeń, a zawodnikom zaciętej rywalizacji i przede wszystkim osiągnięcia mety.
Do zobaczenia na OSach!




