Nasz udział w Rajdzie Świdnickim-Krause zaliczamy do jak najbardziej udanych, jednak dobry wynik jest przysłonięty tragicznym wydarzeniem, wypadkiem w którym zginął człowiek. Jest to bardzo smutna wiadomość, współczujemy rodzinie tragicznie zmarłego.
Co do samego przebiegu rajdu, to przespaliśmy nieco pierwszą pętlę i rywale nam nieco uciekli. Jako, że nigdy wcześniej nie startowałem tym samochodem po asfalcie, potrzebowaliśmy się trochę wjeździć. Po tragicznym wydarzeniu na 2-gim odcinku specjalnym i przerwaniu rajdu, organizator zadecydował że będzie on jednak kontynuowany, zaczęliśmy więc sukcesywnie odrabiać straty, poprawiając się z odcinka na odcinek, by ostatecznie zająć drugie miejsce w klasyfikacji klasy A6 i jedenaste w klasyfikacji generalnej. Wynik jest jak najbardziej zadowalający, zwłaszcza, że udało się wyprzedzić kilka mocniejszych samochodów.
Nasz samochód sprawował się jak zwykle świetnie - tu ukłon w kierunku Krzyśka Predki i jego ekipy, którzy zajęli się jego przygotowaniem do startu. Zasłużone podziękowania należą się również Grześkowi, który fachowo prowadził mnie po odcinkach i meta na wysokim miejscu jest również jego zasługą – dzięki.
Tradycyjnie nasze starty wspierają firmy: Inwest-Profil, Aluprof oraz Nice, którym chciałbym serdecznie podziękować za zaufanie i pomoc finansową.




